Materac

do dobrego s*ania

ikonki header
Kleofas Materac Czakalaka Osteo x Rucken

Materac

do dobrego s*ania

Kleofas Materac Czakalaka Osteo x Rucken

Lepszy sen zaczyna się od dobrego materaca

Tomasz Paprzycki

czakalaka na łóżku
Komfort materaca Czakalaka x Rucken

Komfort

Wsparcie

Regeneracja

Animowana strzałka
Komfort materaca Czakalaka x Rucken

Komfort

Regeneracja

Wsparcie

Dlaczego OsteoMaterac?

Bo spanie to nie stracony czas. To regeneracja, ładowanie baterii i… ratunek przed codziennym wyzwaniami.

OsteoMaterac to wynik połączenia wiedzy o ciele, obsesji na punkcie wygody i doświadczenia w tworzeniu materacy, które naprawdę robią różnicę. Nie obiecujemy cudów – obiecujemy komfort, regenerację i to, że nie będziesz się budzić w nocy tylko po to, żeby przekręcić się z boku na bok.

To nie jest kolejny „modny materac z internetu”. To Twój nowy sojusznik w odpoczynku.

Poznaj naszych ekspertów

Współpraca Czakalaka Osteo z producentem materacy Rucken

Tomasz Paprzycki – osteopata z misją

Znany z Instagramowych rolek, gdzie z chirurgiczną precyzją punktuje absurdy codziennego bólu i krzywego siedzenia. Czakalaka_osteo – czyli człowiek, który potrafi opisać funkcjonowanie kręgosłupa tak, że nawet babcia zrozumie, a jednocześnie bez cienia wątpliwości wytknie Ci, że Twoje łóżko to pułapka na dyski międzykręgowe.

Jako osteopata nie raz doradzał tym, którym nawet Google nie dawało szans. Aż w końcu odkrył, że nawet najlepsze masaże nic nie zdziałają, jeśli w nocy śpisz na gąbce z lat 90. Tak narodził się pomysł na stworzenie materaca.

Rucken – mistrzowie technologii snu

Gdy Czakalaka powiedział „Chcę materac, który wspiera kręgosłup, wentyluje się jak tunel aerodynamiczny i nie kosztuje jak samochód klasy premium” – wszyscy pukali się w czoło. Wszyscy… poza firmą Rucken.

To oni – perfekcjoniści do granic obsesji – powiedzieli: „Damy radę!” I faktycznie dali. Ich zaplecze to nie garaż czy firma założona w domu jednorodzinnym. Rucken to nowoczesna firma produkująca materace premium, dla której piankę tnie nie byle kto – bo jedna z najnowocześniejszych krajalni w Polsce. To eksperci, którzy mają na koncie dziesiątki tysięcy materacy, setki testów i dziesiątki przyznanych nagród oraz certyfikatów.

Rucken posiada także swój własny zespół badawczy, który dysponuje zaawansowaną aparaturę pomiarową. To ekipa, która nawet kanapkę kroi z dokładnością do milimetra – o robieniu czegoś „na oko” nie ma u nich mowy.

Dlaczego odpowiedni materac to nie tylko lepszy sen, ale także lepsze życie?

Mniej wybudzeń na materacu Czakalaka Osteo x Rucken

Niektórych nocnych pobudek nie da się uniknąć. Czasem po prostu przez Ciebie przebiegnie kot, dziecko wgramoli się do łóżka o 2:43 nad ranem, a sąsiedzi właśnie wtedy postanowią odpalić „remiks życia” na głośniku Bluetooth. Bywa. Ale… większość wybudzeń wcale nie wynika z hałasu czy emocji, tylko z tego, że zwyczajnie jest Ci niewygodnie w łóżku. Na plecach źle, na boku niedobrze, na brzuchu katastrofa. Tu coś ciągnie, tam coś drętwieje. Ciało nie kłamie – i warto go posłuchać.

Materac, który pracuje z Twoim ciałem, a nie przeciwko niemu

Kiedy uciśniesz zbyt mocno jakąś część ciała, naczynia krwionośne zaczynają protestować, pojawia się zaburzenie krążenia krwi i po 15–20 minutach czujesz, że musisz zmienić pozycję. Z każdym takim przemieszczeniem Twój organizm się wybudza i traci cenne minuty najważniejszych faz snu: REM i snu głębokiego. To właśnie wtedy się regenerujesz, porządkujesz emocje, a Twój układ nerwowy wraca do równowagi. Jeśli tych faz jest za mało – bo Twój sen był pocięty jak kiepski montaż – rano budzisz się obolały, zmęczony, drażliwy i gotowy do wojny z całym światem (łącznie z kotem i ekspresem do kawy).

Dobry materac to taki, który dopasowuje się do Ciebie i rozkłada nacisk równomiernie, niezależnie od pozycji, w jakiej śpisz. To właśnie dlatego stworzyliśmy materac, który nie tylko dba o Twoje plecy, biodra i ramiona, ale też minimalizuje konieczność wiercenia się i wybudzania. Bo jak już zaśniesz – to śpij. Porządnie.

Rano wstajesz z energią, wyprostowany jak struna, gotowy na wszystko. Nawet na sąsiada z piłą o 6:00 rano.

mniej bólu na materacu Czakalaka Osteo x Rucken

Spotykałem ludzi, którzy robili absolutnie wszystko, żeby poczuć się lepiej: masaże, rozciąganie, joga o 6 rano, ba – nawet okłady z futra alpaki. I nic. A rano dalej: „O matko, znowu mnie strzyka w krzyżu!”. Aż w końcu padało pytanie: „A na czym Ty właściwie śpisz?”
I tu zaczynała się historia o materacu odziedziczonym po cioci, który ma więcej wgnieceń niż kanapa w przychodni.

A potem przyszedł moment olśnienia – Zmiana, którą czuć

Nie ma co się czarować – jeśli przez jedną trzecią doby leżysz na czymś, co przypomina dmuchany ponton albo betonową wylewkę, to nie dziw się, że rano jesteś sztywny jak składany leżak. Dobry materac nie musi mieć złotych haftów – wystarczy, że ma dobrą konstrukcję i wie, jak ułożyć się pod Twoje plecy.

Przez lata nie doceniałem, jak wielki wpływ na ciało ma to, na czym śpimy. Kiedy zamiast wiercić się co 10 minut, w końcu spokojnie leżysz i budzisz się wypoczęty, to wiesz, że jesteś w dobrym miejscu. A konkretnie – na dobrym materacu. Taki, który współpracuje z Twoim ciałem, zamiast rzucać mu kłody (albo sprężyny) pod plecy..

Każdy z nas śpi po swojemu. Na boku, na plecach, z nogą na poduszce, z kotem na głowie – niezależnie od stylu, potrzebujesz wsparcia, które dopasuje się do Ciebie. OsteoMaterac nie będzie z Tobą dyskutował. Po prostu zrobi swoje – zapewni wygodę tam, gdzie trzeba, miękkość tam, gdzie warto, i nie będzie marudził.

Zrób sobie ten luksus i śpij na czymś, co współpracuje – nie sabotuje.

Lepsza regeneracja  na materacu Czakalaka Osteo x Rucken

Jeśli kiedykolwiek trenowałeś coś bardziej wymagającego niż przeciąganie się po drzemce albo bieg do windy z czwartym kubkiem kawy, to dobrze wiesz jedno: odpoczynek to nie fanaberia, tylko absolutna podstawa. A właściwie — dobry sen. Taki, który nie kończy się milionem pobudek, walką z poduszką czy kręceniem się jak kurczak na rożnie. Bo nie da się trenować z zaangażowaniem, pracować z głową ani cieszyć się życiem, jeśli rano budzisz się bardziej zmęczony niż przed pójściem spać.

Nie musisz być sportowcem, żeby zasłużyć na mistrzowski sen

Regeneracja nie dzieje się na siłce. Dzieje się w nocy. I nie wtedy, kiedy kręcisz się z boku na bok jak naleśnik na patelni, tylko wtedy, gdy leżysz wygodnie. Jak w spa. Tyle że u siebie w domu. Bez szlafroka i muzyki z delfinami.

Każdy centymetr zmęczonego mięśnia, każde przeciążone kolano, każdy zakwas — to wszystko najlepiej regeneruje się wtedy, gdy leżysz na czymś, co dopasowuje się do Ciebie, a nie odwrotnie. Nie trzeba być zawodowcem, żeby zasługiwać na mistrzowski sen – wystarczy być człowiekiem, który wie, jak dobrze jest obudzić się bez jęku i przeciągania się jak kot po burzliwej nocy.

Ogranicz hałasy, schowaj telefon, przewietrz pokój – to ważne. Ale jeśli śpisz na przypadkowej kupie pianek pamiętających jeszcze czasy kaset VHS, to żadne triki nie pomogą. Dobry materac to jak trener regeneracji – cichy, solidny i zawsze gotowy do działania.

Wyśpij się porządnie, a poranek przestanie być Twoim największym przeciwnikiem.

Lepsza kondycja psychiczna na materacu Czakalaka Osteo x Rucken

Jedno trzeba powiedzieć jasno: jak się człowiek nie wyśpi, to od razu świat wygląda jakby był na trybie „ciemna chmura z burzą”. Niby wszystko gra – kawa smakuje, słońce świeci, pies się cieszy – a Ty masz w głowie mgłę, humor jak z horroru i żadnej siły, żeby się z tym zmierzyć. Nie chodzi tylko o to, że jesteś zaspany. Chodzi o to, że jak nie śpisz dobrze, to Twój mózg nie ogarnia – nie ma kiedy posegregować emocji, wyciszyć stresów i zatankować trochę wewnętrznego spokoju.

Dobry sen to Twoje „psychiczne spa”

Najcenniejszym etapem nocnego odpoczynku jest faza REM. To wtedy nasze emocje trafiają na warsztat, myśli się porządkują, a wspomnienia układają się na odpowiednich półkach. To trochę jak nocna zmiana sprzątaczy w głowie – tylko potrzebują ciszy i spokoju, żeby dobrze wykonać swoją robotę.

Problem? Gdy coś ciągle przerywa sen – wiercenie się, przewracanie, budzenie co chwilę – ten cały proces restartuje się jak zacięta płyta. I z porządków nici.

Dlatego warto zadbać o środowisko snu, które naprawdę wspiera odpoczynek. A wygodny, komfortowy materac może tu odegrać całkiem ważną rolę. Dzięki niemu łatwiej zasnąć, trudniej się wybudzić i… lepiej się poczuć następnego dnia. Może nie rozwiąże wszystkich problemów świata, ale przynajmniej pozwoli spojrzeć na nie z jaśniejszej perspektywy.

Zrób swojej psychice przysługę — daj jej porządnie się wyspać.

Lepsza odporność na materacu Czakalaka Osteo x Rucken

Naukowcy już dawno zauważyli tą korelację: osoby, które gorzej śpią – częściej chorują! Dzieje się tak, ponieważ w czasie snu odpoczywa wiele naszych układów, przede wszystkim układ ruchu, układ pokarmowy a także układ nerwowy ma o wiele mniej bodźców. Tą sytuację wykorzystuje nasz nocny marek, czyli układ, który uwielbia być aktywny w nocy czyli nasz system immunologiczny. Dlatego gdy jesteśmy chorzy, chce nam się spać – ciało wie, że w śnie regeneruje się najszybciej.

Odporność nie bierze się znikąd – bierze się z dobrego snu.

Podczas głębokiego snu Twoje ciało przechodzi w tryb serwisowy. Jedne układy zwalniają, inne biorą się do roboty. Mięśnie odpoczywają, trawienie zwalnia, hałas z zewnątrz cichnie – to wtedy odporność wchodzi na scenę. Przegania wirusy, skleja rany, łata, czyści i wzmacnia. Ale jest jeden warunek: sen musi być ciągły i głęboki. Bez nocnych wędrówek do lodówki, bez zmieniania pozycji co trzy minuty, bez wiercenia się jak karp w wannie.

I tu wchodzi materac. Taki, który nie zmusza Cię do ciągłego szukania wygodnej pozycji. Taki, na którym Twoje ciało leży jak chce, a nie jak musi. Dobry materac nie leczy, ale daje Ci warunki, w których Twój organizm może zająć się tym, co dla niego najważniejsze – regeneracją. A wypoczęte ciało to tarcza, która o wiele lepiej stawia czoła codziennym przeciwnikom.

Zrób swojej psychice przysługę — daj jej porządnie się wyspać.

Mniej kłótni z żoną na materacu Czakalaka Osteo x Rucken

„Dzisiaj nie, bo jestem zmęczony(a)” – brzmi znajomo? Jeśli tak, to witaj w klubie sfrustrowanych małżonków, którym sen wygrywa z romantyzmem. I nie chodzi tu o „brak iskry”, tylko o brutalną rzeczywistość: jedno marzy o wieczornych igraszkach, a drugie o tym, żeby w końcu położyć się na płasko i nie być dotykanym nawet przez powietrze.
No bo jak tu być namiętnym, kiedy w nocy co chwilę się budzisz, bo coś Cię gniecie w plecy, materac skrzypi jak stara szafa, a rano budzisz się bardziej styrany niż wieczorem?

Nie potrzebujesz terapii małżeńskiej. Potrzebujesz nowego materaca

Wiadomo – życie nie rozpieszcza. Praca do późna, dzieci, które myślą, że 3:47 to świetna godzina na „mamo, siku”, czy organizm, który nocą zamienia się w symulator lotów: zasypiasz, wybudzasz się, start, lądowanie, start, turbulencje… Ale jeśli jeszcze do tego dochodzi kiepski materac, to sorry – nie pomoże nawet afrodyzjak w postaci kolacji z krewetkami.

Tymczasem dobrze dobrany materac to jak najlepszy doradca małżeński. Nie gada, nie ocenia, ale robi swoje – pozwala Ci naprawdę się wyspać. A wyspany człowiek to miły człowiek. Ba – nawet chętny na przytulasy! Więc jeśli zauważyłeś, że ostatnio częściej kłócicie się o to, kto wynosi śmieci niż kto komu ukradł kołdrę, to może pora coś zmienić. I nie mówię tu o partnerze. Mówię o materacu.

Nie trzeba kwiatów, świec i serenady. Czasem wystarczy wygodne łóżko.

Lepszy bicek na materacu Czakalaka Osteo x Rucken

W świecie testosteronowych legend i domowych siłowni jest jeden temat tabu, który każdy zna, ale nie każdy o nim mówi. Otóż — rano albo „konar płonie”, albo… nie. A jeśli nie, to czas wziąć pod lupę nie tylko dietę i trening, ale przede wszystkim… materac. Poranny wzwód to nie tylko dowód na to, że organizm działa jak trzeba. To także sygnał, że poziom testosteronu osiąga porządny poziom. A to właśnie ten hormon odpowiada za większego bicka, głębszy głos i ochotę na życiowe wyzwania — od przysiadów po wieczorne igraszki.

Poranny test sprawności – czyli czy Twój konar jeszcze płonie?

No i teraz crème de la crème: poranny płonący konar. Jeśli nie wiesz o co chodzi – to znaczy, że musisz spać lepiej. To zjawisko to taki naturalny test diagnostyczny męskiego zdrowia. Nie boli, nie trzeba umawiać się do lekarza i pojawia się samo. Ale tylko wtedy, gdy organizm ma siłę. A skąd bierze siłę? Z dobrego snu. A skąd bierze dobry sen? No właśnie…

Gdy śpisz głęboko jak hipopotam w spa, Twój organizm odpala produkcję testosteronu – króla hormonów. I nie tylko odpalasz bicka, ale i cały system naprawczo-wzrostowy: hormon wzrostu, regenerację, odbudowę mięśni i energię życiową. Możesz rosnąć, rzeźbić się i mieć ochotę na życie.

A teraz prawdziwy sabotaż: źle dobrany materac. Zamiast głębokiego snu masz nocne rodeo, wstawanie co chwilę, przekładanie się z boku na bok i w efekcie poranne oczy jak zombie z Netflixa. Czy tak się buduje bicka? No nie.

Chcesz rosnąć, błyszczeć i mieć energię do życia… czy dalej budzić się jak flak po treningu?
Zmień materac. Zmień noc. Zmień siebie.

Lepsza higiena snu na materacu Czakalaka Osteo x Rucken

Myślisz, że śpisz sam? Ewentualnie z drugą połówką? No to usiądź, bo zaraz przestaniesz się śmiać. Twój materac to prawdziwy Airbnb dla bakterii, roztoczy, grzybów i całej armii niewidzialnych współlokatorów. I wcale nie płacą za czynsz. Każdej nocy zostawiamy na materacu nie tylko odcisk tyłka, ale też całkiem spory zestaw „darów natury”: pot, ślinę, trochę naskórka, czasem śladowe ilości śluzu, a jak się zdarzy wypadek – i mocz czy inne niespodzianki. To wszystko nasi mikro-koleżkowie traktują jak szwedzki stół.

Materac z wentylacją – najlepszy oddech dla Twojego snu

Pościel jeszcze ludzie jakoś piorą. Pokrowiec od materaca? Już gorzej. Sam materac? Zwykle wietrzy się tylko przez przypadek, np. przy przeprowadzce albo wtedy, kiedy coś się wyleje i trzeba suszyć suszarką. Efekt? Twoje łóżko zamienia się w kolonię grzybowo-bakteryjną, do której WHO mogłoby przyjechać na szkolenie.

Dlatego jeśli nie chcesz spać w biologicznej zupie, warto zainwestować w materac, który sam Ci trochę pomoże. Dziurki, kanaliki wentylacyjne i antybakteryjna warstwa wierzchnia to nie fanaberia producenta, tylko coś, co realnie robi różnicę. Dzięki temu powietrze krąży, wilgoć ucieka, a nieproszeni goście nie mają imprezy całonocnej w Twoim łóżku.

Dobry materac + wentylacja = mniej grzybów, więcej snu

Nie odkładaj decyzji na później. Twój kręgosłup zasługuje na komfort już dziś. Zamów Materac Czakalaka & Rucken i poczuj różnicę już pierwszej nocy.

FAQ – czyli pytania wstydliwe, ale ważne

Tak. Czakalaka_Osteo to nie marketingowy wymysł, ale prawdziwy specjalista od kręgosłupów i dobrego snu. Razem z zespołem Rucken zaprojektował ten materac tak, by wspierał ciało w naturalny sposób – bez wymyślanych cudów na kiju i nieprawdziwych bajerów, za to z myślą o wygodzie i regeneracji. To nie materac zrobiony pod instagramowe lajki, tylko pod prawdziwy komfort, który poczujesz od pierwszej nocy.

Ale w sumie – nie obrazimy się, jeśli wrzucisz rolkę o tym, że to Twój nowy partner życiowy, bo nikt tak dobrze Cię nie wspiera. Ten materac jest tak porządny i dopasowany, że nawet w kadrze wygląda jak milion dolarów. Więc spokojnie i bez wstydu możesz pokazać go znajomym na socialach – szczególnie tym, którzy jeszcze myślą, że ich kanapa z 2005 roku to „spoko opcja do spania”.

Zdecydowanie tak. Zbudowany jest z antybakteryjnej pianki HR, która blokuje rozwój bakterii, grzybów i pleśni, a jego pokrowiec oddycha jak alpejski świerk. Dzięki specjalnemu dziurkowaniu – sieci pionowych kanałów wentylacyjnych oraz poprzecznych tuneli na całej powierzchni spania – powietrze swobodnie krąży pod ciałem, zapewniając higienę i świeżość przez całą noc.

Pokrowiec dodatkowo wspiera obieg powietrza pod ciałem i pomaga utrzymać optymalną temperaturę snu, co znacząco redukuje pocenie i nocne wybudzenia spowodowane przegrzewaniem się.

Materac przeszedł testy, które mogłyby zawstydzić nawet NASA. Analizę ergonomii materaca oparliśmy o specjalne maty tensometryczne, których na co dzień używa TESLA. To nie jest przypadkowy kawałek pianki – to przemyślana konstrukcja dla ludzi, którym zależy na komfortowym i bezpiecznym śnie.

Co więcej – wszystkie surowce wykorzystane w produkcji posiadają certyfikat OEKO-TEX® Standard 100 klasy I. Jest ona dedykowana najbardziej wrażliwym użytkownikom – w tym dzieciom i niemowlakom, więc jeśli Twój kręgosłup zachowuje się jak obrażony maluch, to będzie na nim bezpieczny i szczęśliwy.

Dodatkowo materac posiada swój indywidualny numer OEKO-TEX® Standard 100 klasy I: IW00484.

To znaczy, że jak jedna strona Cię nie przekona, nie musisz wzywać terapeuty – wystarczy obrócić materac!

Strona H2 – w górnej swojej granicy twardości – to duet pianki visco (która otula ciało) oraz antybakteryjnej pianki HR, która zadba o higienę i elastyczne podparcie. Strona idealna dla osób lubiących zatopić się w materacu i nie wstawać do rana.

Strona H3 – twardsza, z utwardzoną pianką o gęstości 35 kg/m³ – stworzona dla tych, którzy wolą leżeć równo jak na desce tylko w wersji DE LUXE – stabilnie i z mocnym podparciem.

Profilowane fale, zagłębienia i kanały wentylacyjne nie tylko poprawiają przewiewność, ale też współtworzą odpowiednie twardości i precyzyjne dopasowanie materaca do Twojego ciała.

Nie tajna – ale całkiem sprytna. Można powiedzieć, że to jak GPS dla Twojego ciała, który dokładnie wie, gdzie potrzeba więcej miękkości, a gdzie solidniejszego wsparcia.

7 stref komfortu to podział materaca na fragmenty o różnej twardości i elastyczności, dopasowane do poszczególnych części ciała – od stóp, przez uda, biodra, lędźwie, plecy, ramiona, aż po szyję i głowę. Brzmi poważnie, ale w praktyce oznacza, że każda część Twojego ciała leży tak, jakby miała własną, indywidualną strefę VIP.

Jak to działa?

  • Biodra i ramiona – miejsca, które najbardziej zapadają się w materac – dostają strefy bardziej elastyczne, żeby nie było wrażenia leżenia na kamieniu.
  • Odcinek lędźwiowy i kręgosłup – tu materac jest twardszy, by utrzymać plecy w odpowiedniej pozycji.
  • Uda, nogi i stopy – mają bardziej zrównoważoną twardość, żeby zapobiegać uczuciu drętwienia.

Dzięki specjalnym piankom, profilom i kanałom wentylacyjnym po obu stronach, strefy nie tylko podpierają ciało jak należy, ale też pomagają mu oddychać – tak, żebyś nie obudził się w nocy zlany potem jak po maratonie.

Zwijamy! Bo lubimy dbać o planetę i Twój komfort jednocześnie. Rolowany materac to mniej śmieci – a więc mniejszy ślad węglowy. W skrócie: oszczędzamy miejsce w transporcie i nie produkujemy góry opakowań, które potem lądują w koszu.

Materac przyjeżdża do Ciebie zrolowany i kompaktowo zapakowany – tak, że kurier Ci podziękuje, bo nie będzie musiał się z nim siłować jak z lodówką.

Po rozpakowaniu potrzebuje kilku godzin, żeby się napompować i rozprostować. Pełne gabaryty uzyskuje maksymalnie po 24–48 godzinach, ale bez obaw – możesz spać na nim już pierwszej nocy.

Na początku materac może mieć wyczuwalną woń pianki poliuretanowej – to zupełnie normalne i nieszkodliwe. W końcu musieliśmy go z czegoś zbudować – prawda? Po kilku dniach w przewietrzonym pokoju zapach najczęściej znika, a materac pachnie już tylko spokojnym snem.

Oczywiście! Pokrowiec ma zamek 360° – możesz go łatwo rozdzielić na górną i dolną część. W przeciwieństwie do skarpetek, które w praniu lubią znikać w tajemniczych okolicznościach, te dwie części pokrowca zawsze wracają do Ciebie w komplecie.

Dzięki zamkowi rozdzielczemu wrzucasz je do pralki bez walki i klnięcia – każda część mieści się osobno, a jak zabrudzi się tylko jedna, nie musisz prać go w całości.

Ściągasz go lekko, bez rwania i szarpania pianki, wkładasz do pralki, a po chwili znów pachnie świeżością. Bo czystość snu to podstawa – a my nie chcemy, żebyś spał w bakteriach i poczuciu wstydu (jak po znalezieniu tylko jednej skarpetki po praniu).

Masz 100 dni, żeby się przekonać, że to miłość od pierwszego snu. A jeśli nie zaiskrzy – możesz go oddać.

Tak. Ale po co miałbyś to robić? Ten materac jest stworzony, żeby się z Tobą dogadać od pierwszej nocy.

Jeśli jednak się rozstaniecie, wysyłka jest na Twój koszt – bo nie doliczamy każdemu klientowi ukrytej opłaty za wszelki wypadek.

Kiedy projektowaliśmy materac Czakalaka & Rucken, weszliśmy w technologię na pełnej. Choć proces ten wyglądał jak z centrum dowodzenia misją na księżyc: telemetria, mapy nacisku, przeciążenia to ostatecznie wybrzmiał komunikat – Houston, mamy komfort!

Najważniejszym narzędziem była mata tensometryczna X-SENSOR – brzmi jak nazwa z filmu Sci-Fi? W praktyce to powierzchnia naszpikowana tysiącami czujników, które mierzą nacisk między Twoim ciałem a materacem. Dzięki tym danym mogliśmy tak dobrać pianki i opracować powierzchnię użytkową materaca, żeby każdy kręgosłup, bark i biodro czuły się maksymalnie komfortowo i wygodnie.

Dlaczego to takie ważne? Ponieważ większość producentów materacy woli iść na skróty i mierzyć naciski „na oko”. W Rucken jest inaczej. U nas jest nacisk na naukę – testy i perfekcyjne dopracowanie konstrukcji materaca to podstawa.

Dodatkowo korzystaliśmy ze specjalnych dmuchaw, które sprawdzały paroprzepuszczalność pokrowców i wentylację materaca. To dzięki nim dopracowaliśmy układ kanałów wentylacyjnych, tak że materac oddycha jak biegacz po finiszu maratonu – tyle że bez potu.

Pamiętaj! Przy wyborze materaca zwracaj uwagę, czy ma dziury. Dziury to tu nie wada, tylko powód do dumy – znak, że producent ma zaawansowany park maszynowy i dba o Twój przewiewny komfort. Bez tych kanałów powietrze nie ma jak krążyć – tak jak Ty nie oddychałbyś bez dziurek w nosie. Dopilnowaliśmy, żeby kanały działały jak autostrada powietrza – bez korków, bez spowolnień, tylko swobodny przewiew przez całą noc.

To coś bardzo konkretnego. Nasz materac został oficjalnie wyróżniony przez Sieć Badawczą Łukasiewicz – Instytut Technologiczny w Łodzi certyfikatem „Zdrowy Rozwój”. To oznacza, że nie tylko jest wygodny, ale też bezpieczny i wspiera prawidłowy rozwój. Żadnych marketingowych bajek – tylko twarda nauka i konkretne testy w laboratorium.

Serio serio. Ten materac to nie jest efekt popołudniowej burzy mózgów przy kawce. Powstał we współpracy z naukowcami z Instytutu Łukasiewicza w Łodzi, więc zanim trafił na rynek, był sprawdzany pod kątem tysięcy parametrów, których nie ogarniesz bez doktoratu. Dzięki temu możesz mieć pewność, że pod tą uroczą poszewką kryje się cała masa technologii dla Twojego komfortu.